Śmiech to naturalny mechanizm obronny organizmu, który pomaga rozładować napięcie i spojrzeć na problemy z dystansem.
Oto zestaw dowcipów dopasowanych do tematyki Tego bloga – są lekkie, nieco autoironiczne i idealnie wpisują się w klimat „Terapii śmiechem”:
1. O motywacji i zmianach
Ilu psychologów potrzeba, żeby zmienić żarówkę? Tylko jednego, ale żarówka musi naprawdę chcieć się zmienić.
2. O natłoku myśli (bardzo życiowe!)
Moja głowa jest jak przeglądarka internetowa:
Otwartych 19 kart.
3 z nich się zawiesiły.
I nie mam pojęcia, skąd dobiega ta muzyka...
3. Klasyka u specjalisty
Pacjent wpada do gabinetu: – Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują! Doktor nawet nie podnosząc wzroku znad papierów: – Następny proszę!
4. O optymizmie
Optymista: „Szklanka jest do połowy pełna”. Pesymista: „Szklanka jest do połowy pusta”. Osoba w trakcie terapii: „Nieważne, ile jest w środku, cieszę się, że mam własną szklankę i uczę się z niej pić w swoim tempie”.
5. O dążeniu do spokoju (Zen)
Mój budzik i ja mamy świetną relację opartą na kompromisie: On dzwoni rano, żeby przypomnieć mi, że czas na podbój świata... a ja go wyłączam, żeby pokazać światu, kto tu naprawdę rządzi.
6. Krótka recepta
– Panie doktorze, co mam robić, żeby być szczęśliwym? – Musi pan unikać wszystkiego, co pana denerwuje. – Ale ja pracuję w obsłudze klienta... – No to widzimy się za tydzień, wypiszę panu zwolnienie z rzeczywistości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz